Wszystkie kobiety to demiurgosy pożądania.
Wszystkie kobiety to demiurgosy pożądania.
Życie to taki dziwny prezent.
Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka.
I próbuje się na nie zasłużyć.
Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze. Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie.
Miłość jest potęgą, która niszczy prawa i nadaje nowe.
Książka powinna w duszy czytelnika wywoływać obrażenia.
Trzeba jednak przyznać, że ostatnio trudno liczyć na rachunek prawdopodobieństwa.
Zemsta sama na siebie ściąga porażkę. Pochłonie cię, aż nic nie zostanie.
Nie da się poznać do końca drugiego człowieka, choćby nie wiem co.
Nieznana pustka dręczy mnie,
tęsknota za czymś, co gdzieś jest.
Jeśli jednak szczerość ma oznaczać wyrzeczenie
się własnego "ja", to jest to szczerość porażki.
Że słońce wstanie, to pewne. Niepewne jedynie jest to, czy my wstaniemy, aby je powitać.