
Po cholerę dręczyć się spoglądaniem na zakazany owoc, zwłaszcza gdy ...
Po cholerę dręczyć się spoglądaniem na zakazany owoc, zwłaszcza gdy owoc ten ochoczo spada w obce ramiona.
Powodzenie nie trwa wiecznie, a porażka nie jest katastrofą.
W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
Wszystko jest jednym.
Mój Pegaz się trochę zagalopował.
Ciemności. Zabierz Mnie stąd. I Ciemność tak właśnie zrobiła.
[...] szczęście jest egoistyczne i obywa się bez obcych.
W palcach wyobraźni trzymam niedopałek marzeń.
Nie ma nic bardziej namiętnego od pierwszej miłości.
Lojalność to towar, który szybko się psuje.
Patrząc, jak wychodzi, czuję ból.
Nie w głowie.
Gdzie indziej, gdzieś głębiej.
Bliżej serca.