Zeszłej nocy wykrwawiałem się na śmierć na jej tarasie. Mógł ...
Zeszłej nocy wykrwawiałem się na śmierć na jej tarasie. Mógł mnie uratować ktokolwiek. Dziś pragnąłem czegoś więcej niż ocalenia.
Głupia rzecz miłość... Poznajesz, kochasz, cierpisz... Potem jesteś znudzony, albo zdradzony.
Prawda jak oliwa – zawsze na wierzch wypływa.
A przecież w pogoni za czymś, co nie należy do ciebie, nie ma ani krzty honoru.
Niektóre rzeczy można obejść tylko w ten sposób, że pędzi się przez sam ich środek.
Nie patrz wstecz, bo serce zatęskni i znowu zaczniesz żyć przeszłością...
Było jej tylko przykro, że dziwny splot wydarzeń odmienił jej serce
i że uczucie, które się w nim zalęgło,
musiało zostać zduszone
przez absurdalny
wybryk losu.
Porzuć wszystko, co znasz. Porzuć, porzuć, porzuć. Nie bój się, że zostaniesz bez niczego, bo na koniec to nic będzie ci podporą.
jeśli chcesz mnie zatrzymać, wymów moje imię.
Rozmawiając z kimś, człowiek zawsze się trochę odsłania, mówi choćby w skrócie, jaki był kiedyś i co sprawiło, że dziś jest taki, a nie inny.
Piękny wieczór, jak to pięknie mieć kilka godzin wolnych... To nietrudne, wystarczy je ukraść.