
Może człowiek, jak skóra na dłoniach, robi się twardszy pod ...
Może człowiek, jak skóra na dłoniach, robi się twardszy pod wpływem stale zadawanego bólu.
Miłość to najbardziej chamski z chamskich dowcipów Ironii.
A ja tymczasem delektuję się ostatnim kęsem życia. Między wyrokiem śmierci a jego wykonaniem.
Jeszcze nigdy nie byłem tak szczęśliwy!
Jak łatwo przegapić to, co ważne w życiu.
Podanie ręki jest naprawdę niedoceniane jako czynność intymna. Całuje się znajomych albo kolegów, mimochodem, żeby powiedzieć cześć albo do widzenia. Można nawet pocałować przyjaciela prosto w usta. Szybko objąć kogoś, kogo się zna. Nawet spotkać kogoś na przyjęciu, zabrać go do domu, przespać się
z nim i nigdy już go nie zobaczyć.
Ale podać sobie ręce i stać, trzymając się
za nie, czuć te prądy, które powstają wtedy między dwojgiem ludzi? Czułość takiego aktu, obietnica w nim zawarta to coś,
co dzielicie z nielicznymi ludźmi w życiu.
Nawet za sto lat nie będziesz na niego zasługiwała.
Czy w życiu da się zmierzać w dobrą stronę? Czy nie jest raczej tak, że ciągle błądzimy, by tylko chwilami odnajdywać drogę?
Mężczyźni są jak psy, jedyna różnica polega na tym, że obwąchują tylko oczami.
Przynajmniej próbowałem.
Tak długo, jak jesteśmy ludźmi, będziemy się mylić.
Dobry mag nie pozwala, żeby niepewność stała się przeszkodą.