"Przez jakiś czas" to okres, którego długości nie da się ...
"Przez jakiś czas" to okres, którego długości nie da się zmierzyć. Przynajmniej nie może tego uczynić osoba, która czeka.
Im wyżej mierzysz, tym mniejsza konkurencja, a jednocześnie większe szanse na zgarnięcie głównej wygranej.
Są książki, których grzbiety i okładki stanowią najlepszą ich część.
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
Kto wieczorem płacze, ten śmiać się będzie rankiem.
Płacz. Krzycz, jeśli musisz, ale nie pozwól by to Cie zniszczyło.
Żeby przetrwać, trzeba znaleźć coś, dla czego warto umrzeć.
Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń.
W końcu w nieszczęściu bywa pewna doza szczęścia, jeśli nieszczęście jest odpowiednie.
Jeśli przekroczysz pewną granicę i nic się nie dzieje, to granica traci znaczenie.
Gdy szloch przeszedł w pochlipywanie, przywołała chusteczkę i wcisnęła mu w dłoń. Zrobiłaby dla Sadiego wiele, ale prędzej szlag ją trafi, niż wytrze mu nos.