
Słowa wypadają mi z ust bez spadochronów.
Słowa wypadają mi z ust bez spadochronów.
Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie,
wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć.
I wiesz, co... I bym teraz, kurwa, nie miał ręki.
"Pozwól odejść ze swojego życia tym, którzy nie doceniają ile dla nich robisz".
Wiesz co się robi, jak życie dołuje?
Mówi się trudno i płynie się dalej.
W rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.
Być człowiekiem to znaczy pragnąć tego, czego nie można mieć.
Z kłamstwem jest tak: jeśli ktoś ci nie uwierzy, gardzisz sobą; jeśli ci uwierzy, gardzisz nim.
W końcu rany po ludziach, którzy odeszli, najszybciej goją się w osiedlowych barach.
W końcu wszystkie uczucia i wszystkie myśli prowadzą do złudzeń.
Poza tym jest na świecie taki rodzaj smutku,
którego nie można wyrazić łzami. Nie można
go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać
żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca
jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
Dzieci trzeba pouczać publicznie, a żonę prywatnie.