
Bóg karze nas za to, czego nie umiemy sobie wyobrazić.
Bóg karze nas za to, czego nie umiemy sobie wyobrazić.
Dżentelmen zawsze puszcza kobietę przodem, cham – kantem.
To zabawne, że potrafimy czekać tak wiele lat, aby usłyszeć tak niewiele słów.
Każdy musi to mieć. Coś takiego, o czym mógłby myśleć, odwoływać się do tego, gdy trzeba się do czegoś odwołać, gdy trzeba się do czegoś przymierzyć albo zaczerpnąć skądś sił, kiedy własne nie wystarczają. Trzeba mieć coś takiego, nosić w zanadrzu, dmuchać na to i chuchać, jak na największy skarb.Bo to jest największy skarb, tyle, że go nie widać i nikt o nim nie wie.
Lojalność daje nam bezgraniczną nadzieje. Możliwie, ale jest pewien haczyk. Zaufanie buduje się latami, a można je zniszczyć w jednej chwili.
Życiem rządzi pewna zabawna zasada: jeśli godzisz się tylko na najlepsze, bardzo często to dostajesz.
Całe morze sądów, z których każdy określa Cię w drugim człowieku i stwarza Cię w jego duszy.
Jak gdybyś rodził się w tysiącu przyciasnych dusz!
Nie mów koniec, dopóki wszystko nie jest skończone.
Dlaczego jednym Bóg skąpi miłości, kiedy inni dostają jej więcej, niż są w stanie udźwignąć?
Najboleśniejszą prawdą jest odkryć kłamstwo.
"Nigdy nie opowiadaj
innym o swoich problemach.
20% to nie obchodzi, a pozostałe 80%
cieszy się z tego, że je masz..."