
Tak, trzeba się liczyć z tym, ze będziesz płakała, jeśli ...
Tak, trzeba się liczyć z tym, ze będziesz płakała, jeśli pozwalasz się komuś oswoić. To chyba jest częścią oswajania.
Chciałem wzbudzić w sobie
nienawiść, ale nie potrafiłem.
Prawdziwa nienawiść to dar,
którego człowiek uczy się latami.
I to co było słodkie, pachnie kwaśno. Pachnie trucizną.
Nie w tym rzecz, ile jeszcze przed nami upadków, ale w tym ile razy będziemy mieli siłę wstać.
Jest we mnie obóz koncentracyjny, z którego wychodzi się tylko wyobraźnią.
(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze.
- Może zadzwonię do ciebie, kiedy ją skończę czytać?
– Ale przecież nie znasz mojego numeru – zauważył.
– Mam dziwne przeczucie, że zapisałeś mi go na karcie tytułowej.
Uśmiechnął się tym niemądrym uśmiechem.
– I ty twierdzisz, że się dobrze nie znamy.
Istnieje tylko jeden rozsądny powód, by wejść w paszczę Śmierci: żeby mu ukraść złote zęby.
Nie czas żałować kapusty, gdy płonie las.
Zawsze będę strzegł twojego serca, nawet gdyby to oznaczało, że moje musi przestać bić.
Prawda jest kobietą, albowiem prawda to piękno, a nie przystojność, myślał sobie Ridcully, gdy senat zajmował miejsca, pomrukując przy tym niechętnie. To dobrze tłumaczy powiedzenie, że kłamstwo może cały świat oblecieć, zanim prawda włoży buty. Musi przecież zdecydować, którą parę włożyć – pomysł, że kobieta z taką pozycją miałaby tylko jedną, wykracza poza granice racjonalnej wiary. Właściwie, jako bogini, ma na pewno wiele par i tyleż wyborów: wygodne buty dla prostych, domowych prawd, podkute i ciężkie dla prawd nieprzyjemnych, proste chodaki dla prawd uniwersalnych i może też jakieś klapki dla prawd oczywistych.