– Co ty ze mną robisz? – spytał wrony. Uczę ...
– Co ty ze mną robisz? – spytał wrony.
Uczę cię latać.
– Ja nie potrafię latać!
Właśnie teraz lecisz.
– Ja spadam!
Każdy lot zaczyna się spadaniem.
Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i konieczność.
Przegrałam.
Czy powinnam przepraszać za to, że zapragnęłam niemożliwej miłości?
Nie, nie zrobię tego.
Miłość do Boga też wydaje się niemożliwa. Nigdy jej nie sprostamy, a mimo to Bóg zawsze będzie nas kochał.
Nikt nie wie więcej niż musi wiedzieć. Wszyscy jesteśmy zamknięci w grobach grawitacji.
Nadzieja sprawia, że chwytamy się wszystkiego, co nam podrzuci los.
Czucie i wiara silniej mówią do mnie niż mędrca, szkiełko i oko.
Milczenie to przyjaciel, który nigdy nie zdradza.
Każdy chce mieć przyjaciela, a nikt nie myśli, co robić, aby nim być.
Cena sukcesu to ciężka praca, poświęcenie i determinacja, by niezależnie od tego czy w danej chwili wygrywamy, czy przegrywamy dawać z siebie wszystko.
Jakie to szczęście, że życie nie składa się z samej tylko miłości - byłoby zbyt okrutne.
Dzisiaj jestem szczęśliwa. A o jutro będę się martwiła jutro.