Moja porażka bierze się z nadmiaru powodzenia.
Moja porażka bierze się z nadmiaru powodzenia.
To takie smutne, gdy książka się kończy.
Oto smutna prawda: cierpienie uszlachetnia.
Kiedy wybaczasz kochasz, a kiedy kochasz
spływa na ciebie światło Boga.
Nikt nie ma prawa handlować honorem i godnością Polski.
Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i konieczność.
Przetrwać da się wszystko, oprócz tego ostatniego.
Rzecz nie w tym, że znosi się cierpienie. Rzecz w tym, jak się je znosi.
Mamy swoje marzenia, bo bez nich nie potrafilibyśmy znieść prawdy.
(...) niepotrzebne uczucia mocno spowalniają rozwój.
Byłem samotny, ale nie sam.