Bez cierpienia jakaż by z życia była przyjemność; wszystko obróciłoby ...
Bez cierpienia jakaż by z życia była przyjemność; wszystko obróciłoby się w jedno nie kończące się nabożeństwo: święte, ale dość nudne.
Jak to jest, że ludzie, w których życiu chcemy coś znaczyć, przechodzą obok, wymykają się, odchodzą?
Samotnemu cały świat pustynią.
To dziwne, jak świat może przesunąć się na osi i wszystko, w co się wierzyło zmienić całkowicie w mgnieniu oka.
Trzeba spacerować, trzeba zatrudniać ducha, podobnie jak ciało. Duch potrzebuje aktywności. Gdy duch jest bezczynny, zaczyna kwaśnieć, rozkładać się. Jak ciało.
Sami będziemy kierować naszym światem, bo to jest nasz świat.
Ludzie się nie zmieniają. Jeśli już, to z wiekiem ich nawyki utrwalają się, a nie słabną.
Za wszelką cenę chciała być kimś innym. Tylko nie bardzo wiedziała kim?
Zróbcie coś dla mnie - nigdy się nie zmieniajcie.
Często jednak gość nie zaproszony okazuje się najcenniejszym towarzyszem.
Nie mów mi, że niebo jest granicą, skoro są ślady stóp na księżycu.