Dość bogaty, kto w cnotę ...
Dość bogaty, kto w cnotę nie ubogi.
Przeciwność niesmaczna, ale pożyteczna.
Kary bez odmiany - śmierć albo rany.
Od dnia dwudziestego marcazagrzewa słońce nawet starca.
Nie to, co jest
pod choinką, jest
najważniejsze, a to
kto jest wokół niej.
Nie ma takiego złego, co by na dobre nie wyszło. Każdy kowal swojego losu jest. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Gdzie drwa rąbią, tam wióry latają.
Gdy ludzie pracują razem, to jak dwie ostrza tęga. Albo ocierają się nawzajem i wyostrzają się nawzajem, albo zniszczą się nawzajem i zardzewieją.
Ksiądz nie taki święty, żeby przejrzał przez skórę.
Kiedy rak nie może naprzód, to się w tył cofa.
Brzydki nie dlatego jest brzydki, że ma zły gust.
Oko pańskie konia tuczy.