
Miałam wrażenie,ż e ci dwaj bawią się w przeciąganie liny. A ja byłam liną.

Może gdybyś mi pozwolił odetchnąć chociaż przez chwilę, nie musiałabym uciekać!

Nikt nie może mieć takiej władzy nad twoim życiem. To szaleństwo.

Wstałam, żałując tego, że mnie nie dotknął, świadoma, że jeśli sobie nie pójdę, to ja dotknę jego.

Byłam wściekła, że nie potrafię się przy nim kontrolować - i że muszę.

Jestem wojowniczką, nie kochanką.

Muszę być silna. I nic poza tym.

Tu chodzi o miłość.

Dlaczego zawsze nie może być tak jak teraz? Tylko my. I nic, co mogłoby zburzyć ten spokój.

Zastanawiałam się, czy wie, jak bardzo potrafi mnie uszczęśliwić, choć tak bałam się przyszłości.

...a ja tymczasem próbowałam sobie przypomnieć, jak się oddycha.

A Ty nie masz ochoty przekonać się, do czego jestem zdolna, kiedy się mnie przyprze do muru.