
Życie jest absurdem. Większość z nas nie zauważa absurdu, inni – nieliczni – potrafią go oswoić i zaakceptować.

Miłość nie brudzi.

Złe chwile są potrzebne, choćby po to, by docenić szczęście, gdy wróci. Jeśli wróci...

Są takie dni, które zaczynają się całkiem dobrze, a potem z każdą minutą jest coraz gorzej...

Miłość nie brudzi.

Najlepszymi lekarstwami są miłość i radość. No może jeszcze... zdrowy rozsądek.

To grzechy przysłaniają ludziom prawdziwy świat.

Czas też tak płynie
– z przyzwyczajenia
– coraz bardziej zabrudzony i zużyty.

Stara prawda mówi, że nikt nie potrafi nas zranić tak jak ci, których kochamy.

Milczymy. Od ilu lat już milczymy? Ile jeszcze będziemy milczeć?

To grzechy przysłaniają ludziom prawdziwy świat.

Chcę, by mój świat był twoim, a
twój moim. Na tym polega przyjaźń.