
Od dziecka wiedziałem, że życie nas okalecza. Każdego z nas. Nie da się tego uniknąć. Ale powoli zaczynam się przekonywać, że możemy zostać uzdrowieni. Że nawzajem się uzdrawiamy.

Odbierając człowiekowi strach, niską inteligencję lub nieszczerość, odbieramy ich współczucie. Odbierając agresję, odbieramy motywację lub zdolność
do asertywności. Odbierając egoizm, odbieramy instynkt samozachowawczy.

Mam wrażenie, że zupełnie straciłem panowanie nad tym, na kogo wyrosłem.

Wypowiadając na głos jej imię, nadal czuję ukłucie bólu, uszczypnięcie, które mówi, że wciąż noszę ją w swoim sercu.

Wśród ludzi się duszę, ale gdy zostaję sam, samotność mnie dobija.

Uważam, że gdy ktoś wyrządza ci krzywdę,
obie strony odczuwają ciężar wyrządzonego
zła - obie strony cierpią. Przebaczenie oznacza wzięcie całego tego ciężaru na siebie.

Jeśli masz okazję zbliżyć się do wroga, zawsze z niej korzystaj.

(...) jesteśmy wolni jak liście opadłe z drzewa które je żywiło. Jesteśmy zagubieni. Porzuciliśmy wszystko.

Wśród ludzi się duszę, ale gdy
zostaję sam, samotność mnie dobija.

Dziwnie wiedzieć, że niebo mamy to samo, a cała reszta jest zupełnie inna.

A teraz sama przyjechałam w to miejsce, w którym w pewnym sensie wszystko się zaczęło.

Zagubiłam się w Agencji w nadziei, że odnajdę swoje miejsce.