
[...] albowiem niepewność jest najstraszliwszą ze wszystkich tortur.

Kiedy nagle znika ktoś bliski, nawet ludzie bez wyobraźni są w stanie wymyślić tysiąc straszliwych scenariuszy albo, co jest jeszcze gorszą torturą, tysiąc powodów do nadziei.

Prawdziwą dziedziną Ministerstwa Pokoju jest wojna; Ministerstwa Prawdy - kłamstwa; Ministerstwa Miłości - tortury; Ministerstwa Obfitości - głód.

Czasem pozwalamy Drugiej Połowie przejść obok, nie akceptując jej lub nie dostrzegając. Wtedy musimy czekać następne wcielenie, żeby się z nią ponownie odnaleźć. I przez własny egoizm skazujemy na najgorszą torturę, jaką wymyślił rodzaj ludzki: na samotność.

Piekłu niepotrzebne były jeziora ani płomienie, żeby torturować. Czas i samotność zupełnie wystarczały.

Przeżywała jedną z najsroższych tortur, torturę czynu narzuconą niedołężnej bierności.

I nigdy nie będę kochał tego świata, gdzie dzieci są torturowane.

Nie dbam o taki świat, który dwoje ludzi skazuje na tortury tylko dlatego, że się kochają.

Już sam znak paragrafu wygląda jak narzędzie tortury.