De mortuis aut bene aut ...
De mortuis aut bene aut nihilo zmarłych należy mówić dobrze albo nic.
U naczelnych najważniejszy jest dotyk.
Tam, gdzie znajduje się rozwaga, zalega ostrożne milczenie.
A jeśli mam coś zmienić, muszę iść naprzód.
Głodny jestem jak smok. Nakarm mnie, kobieto.
Więcej obracania kluczem to bym miał chyba tylko jako odźwierny przy bramie do piekła!
Zanim coś powiesz upewnij się, że język jest podłączony do mózgu.
Czasem trzeba się wyciszyć i nie mówić nic. Być oszczędnym w słowach i wszystko poukładać. Jak książki. Bo nic tak bardzo nie relaksuje jak spokój, który tak się różni od głupiego pierdolenia...
(Robert Wysokiński z książki "Znaki na niebie")
Nie trzeba dowodów. Nikomu nie każemy nam wierzyć.
Jest spora różnica między niemożnością życia bez kogoś, a kochaniem go.
Widok twarzy łajdaka obraża oczy uczciwego człowieka.