Wpatrywałam się w jej bladą twarz i wmawiałam sobie, że ...
Wpatrywałam się w jej bladą twarz i
wmawiałam sobie, że nie mam się czego bać.
Jestem w stanie wiele ludziom wybaczyć, poza odrywaniem mnie od posiłków.
Opowieści. One czaiły się na każdym rogu. Skrzyżowaniu. Placu. Uderzały znienacka.
Pamięć to sztuczki i dziwność.
Nie patrzy się na drzewo, na które nie da się rady wejść.
Kiedy dorosnę, nie będę już robić wszystkiego,co ktoś sobie zażyczy.
Wnętrze mieszkania to jakby klucz do osobowości gospodarza.
Verba res sequitursłowo pociąga za sobą czyn
Spędziłem życie na adorowaniu śmierci.
Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret.
Różnice mogą irytować i budzić sprzeciw, ale nie muszą prowadzić do podziałów.