
Nie trzeba wcale dla sukcesu rezygnować z życia. Można mieś ...
Nie trzeba wcale dla sukcesu rezygnować z życia. Można mieś jedno i drugie.
Wiem, pewnie gubię się gdzieś po drodze.
Dom wypełnił się grozą, która żeby mieć więcej miejsca, rozsadzała ściany.
Stworzenie człowieka trwa kilka miliardów lat, jego śmierć - zaledwie kilka sekund.
Życie jest niekończącym się polem, kiedy patrzy się na nie z początku; a zaledwie na dwie piędzi długie, gdy patrzy się na nie pod koniec.
Jestem strasznym nadwrażliwcem. Bycie nadwrażliwcem to chodzenie po cienkiej linie: jest euforia, czyli nagła radość z drobiazgów albo depresja, czyli załamanie i upadek. Niektóre rzeczy widzę trzy razy mocniej niż inni. Tak jak zauważam różne piękne sprawy, tak widzę syf, którego ludzie nie zauważają. Wrażliwość, która daje mi masę możliwości, musi ze mnie wyjść. Jak zaczynam ją w sobie kumulować, to jest źle.
Zabijamy wrogów, bo inaczej oni zabiją nas.
Bo to właśnie jest piekło – ciągłe powtarzanie.
Życie to nie tylko serie połączonych wydarzeń, które my obserwujemy i doświadczamy. To nie jest zbiór faktów, które my zbieramy. Życie to o wiele więcej. Jest jak malowidło, które my tworzymy za pomocą pędzla naszej wyobraźni.
Ważne jest by ludzie czuli się wolni nawet jeśli wolni nie są.
Jeśli coś sprawia zbyt dobre wrażenie, prawdopodobnie wcale takie nie jest.