
Ani teraz, ani nigdy bo umarli nie powracają.
Ani teraz, ani nigdy bo umarli nie powracają.
Kiedy umieram, jestem jak księga, której nie przeczytałem, mimo że napisałem ją sam. Kiedy umieram, zostaję autografem dla kosmonautów, fragmentem, śladem dla archeologów przyszłości.
Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom, niż zniszczyć przesąd.
[...] pewnie właśnie po to wymyślono zakamarki, by robiono w nich głupstwa.
Wspomnienia sprawiają niekiedy, że życie wydaje się bardzo smutne.
Dzieci i zegarki nie można stale nakręcać.Trzeba im dać też czas do chodzenia.
Fajnie jest być czasem samolubem.
W tej chwili dotarło do mnie, że
najokrutniejsze słowa na świecie
składają się na zwrot: ,,Gdyby tylko...".
Prowadzę ciężką, nierówną walkę i jestem sama.
I wszyscy powtarzają: “takie jest życie” i nikt nie pamięta, że życie jest takie, jakie sami sobie zbudujemy.
Czy sądzicie, że dobrze odegrałem swoją rolę w tej życiowej farsie?