
Wszystko, co mówiła, brzmiało jak tekst wydobywający się wprost z ...
Wszystko, co mówiła, brzmiało jak tekst wydobywający się wprost z moich własnych trzewi.
Jak wielkie przestrzenie dzielą nas samych w sobie.
Zawsze się czegoś uczymy.
Nie zawsze należy się przedzierać aż do samego końca.Przecież można tak wiele napotkać po drodze.
Ileż przypadków, ileż spraw wypełnia dzieciństwo.
Żyję w świecie, który jeszcze karmi się systemami, ideami, doktrynami, ale symptomy niestrawności
są coraz wyraźniejsze, pacjent już dostał czkawki.
Nim w ogóle się połapiemy, na czym polega życie, już jesteśmy w jego połowie.
Jakimi słowami wyjaśnić, że życie, które się wiodło wczoraj, ma się już nijak do dzisiejszego życia?
Ciemności boimy się tylko dlatego, że nie wiemy, co w niej jest.
Początkiem dobrych czynów jest wyznanie złych.
No proszę, mistrz ciętej riposty. Laski muszą sikać po nogach.