Czyś chrzczony? O, nie, nie. Wszyscy jesteśmy uczciwi ludzie.
Czyś chrzczony? O, nie, nie. Wszyscy jesteśmy uczciwi ludzie.
Doświadczenie jest dobre, byle tylko nie kosztowało zbyt drogo.
Może rzeczywiście dopiero po ciężkim kryzysie człowiek poznaje siebie naprawdę, może trzeba dostać w kość, żeby zrozumieć, czego właściwie chce się od życia.
Być może czasami najlepiej jest być niewidomym, wtedy widzi się rzeczy takimi, jakimi są naprawdę, a nie pozwala się oślepić ich wyglądowi.
Często po nocy zastanawiam się... Po co ja w ogóle żyje...
Każdy imbecyl może zajść wysoko, jeśli nad nim również są imbecyle.
Im bardziej niezrozumiałe zło, tym zacieklej i brutalnie się z nim walczy.
Głupotą jest znikać z życia kogoś, kto ustawił nas na pierwszym miejscu. Kto oddał nam swoje serce, duszę i emocje. Uciec bez słów okrywając dnie i noce tej osoby ciszą, pustką i zastanowieniem. Nie róbcie tego. Nie odchodźmy od dobrych ludzi, myśląc, że na nich nie zasługujemy. Możecie im zniszczyć życie.
Bo co ci po duszy, jak nie będziesz miał ziemi.
Każdy prowadzi jakąś kalkulację, którą nazywamy nadzieją.
Życie jest naprawdę proste, ale my uparcie chcemy je uczynić skomplikowanym.