Nigdy nie traci się czasu, ...
Nigdy nie traci się czasu, gdy czeka się na Boga.
Człowiek jest językiem Boga.
Bóg karze nie człowieka, ale grzech.
Istnieje potężny język - milczenie. Istnieje pojęcie "niemówienia", które nie jest wcale brakiem informacji. Jest aktem opozycji wobec świata. Negacja przez milczenie zewnętrzne nie jest nieobecnością. Jest alternatywą, czasem zaprzeczeniem. Jest monologiem z kimś. Niekiedy z Bogiem. A więc jest to milczenie znaczące.
Chrystus ciągle się odradza w wybranych ludziach i ciągle bywa w nich umęczony.
Bóg niewinnym błogosławi.
Bóg antycypuje nasze prośby, podsuwa je nam do myśli i serca, ułatwia je, a nade wszystko sprawia, że usługują nam w tym Jego aniołowie.
Bóg szanuje mnie, gdy pracuję, ale kocha mnie, gdy śpiewam.
Bóg, który dał nam życie, dał nam też wszystko, co jest potrzebne do jego utrzymania. W ten właśnie sposób z naszej niewoli do rzeczy zewnętrznych uwalnia nas wewnętrzne słońce, które naprawdę jestesmy.
Bóg nie jest matematyką, nie jest chemią, nie jest poezją. Bóg to miłość. Tylko Bóg jest zdolny do miłości, bo tylko On sam jest miłością. Inni uczą miłości. Bóg jest miłością.
Jeżeli Bóg istnieje w świadomości ludzi, to dokąd uda się po ich samozagładzie?