Boimy się nie śmierci, lecz ...
Boimy się nie śmierci, lecz tego, co po śmierci nie jest śmiercią.
"Well the way I feel is the way I write
It isn’t like the thoughts of the man who lies
There is a truth and it’s on our side
Dawn is coming
Open your eyes"
Życie jest jak rzeka, która płynie szybko i nieubłagalnie w przyszłość, bez możliwości powrotu. Warto zatem korzystać z każdej chwili, poznawać, rozwijać się, kochać...
Myslę, więc jestem. To jedyny twierdzony niepodważalnie prawdziwy aksjomat, który wystaje na mojej wątpliwości.
Granica między naszymi pragnieniami a lękami ma szerokość rzęsy.
Istnieje tylko jeden rzeczywisty heroizm: zobaczyć świat takim, jakim jest i go kochać. Świat talentów, cierpień i szans.
Ludzie mają irracjonalną potrzebę sprawowania kontroli.
Nie dosiedli konia, żeby czerpać przyjemność z jazdy.
Nie oswoili psa, żeby stał się ich przyjacielem.
Nie stworzyli samolotu, żeby móc przelecieć nad oceanem.
To wszystko zaczęło się od jednego - kontroli.
Kiedy tracisz kontrolę, wszystko zaczyna się sypać.
Zdolność doznawania przyjemności jest dowodem siły.
Cóż nam bowiem pozostało z tych długich, bezkresnych przestrzeni, które przemierzaliśmy w defiladach, procesjach, pielgrzymkach, krucjatach i wyprawach, jeśli nie ten niewielki punkt w przestrzeni, który jestem ja sam, ja, ten jedyny punkt, na którym skupia się i koncentruje cała masa mojej świadomości rzeczywistości.
Ta sama rzecz nie może jednocześnie istnieć i nie istnieć, tak samo jak to samo nie może należeć i nie należeć w tym samym sensie
W tę drogę ku przyszłości i ku nieznanemu, ku lepszemu bądź gorszemu, zawsze stoi otworem każda chwila, ale zawsze zamykamy ją za sobą, żebyśmy mogli żyć w przeszłości, we względności, w niepewności.