Bo miłość jest jak drzewo: sama z siebie rośnie, głęboko ...
Bo miłość jest jak drzewo: sama
z siebie rośnie, głęboko zapuszcza
korzenie w całą istotę człowieka i
nieraz, na ruinie serca, dalej się zieleni.
Im dalej uciekasz, tym bardziej się zbliżasz.
Czasami słońce zachodzi wcześniej. Nie ma dnia, który trwałby wiecznie.
Jest pan ideałem mężczyzny: nie dość że przystojny to prawie niemowa...
Umrzeć znaczyło nie móc wrócić.
Jednak to nie ból fizyczny był dla mnie najgorszy, ale zbolała dusza.
W jej sercu i umyśle było zbyt dużo
kogoś innego, żeby zostało miejsce dla mnie.
Dla mnie prawdziwe życie jest zawsze in the future. Prawdziwe życie, które człowiek dostaje dopiero, jak jest już za późno i nic więcej nie ma.
Dorośleje się w bliskości umierania, nie śmierci.
Jestem prawie pewna, że jego pocałunki to najlepsza forma diety, jaka istnieje, bo za każdym razem kiedy jego usta dotykają moich, kompletnie zapominam, że jestem diabelnie głodna.
Na naszych wspólnych zdjęciach ona zawsze patrzy w obiektyw, a ja zawsze patrzę w nią.