Problemy są jak karaluchy. Póki kryje je ciemność, wcale się ...
Problemy są jak karaluchy.
Póki kryje je ciemność, wcale się nie boją, ale wystarczy poświecić, a natychmiast się spłoszą i pierzchną.
Ale może powinniśmy
kochać to, czego nie umiemy pojąć.
Trzeba będzie sporo się natrudzić i wiele ryzykować... ale przecież na tym polega życie, prawda?
Ten, kto czuje zbyt mocno, bardziej cierpi.
Czasami wolałbym żyć samotnie i umrzeć w samotności. Tak by było fair.
Panować można nad tym, co
się myśli, ale nie nad tym, co się czuje.
Wszyscy mamy swoje kryjówki i musimy akceptować dziwactwa u ludzi, których kochamy.
To, kim się urodziliśmy,
czyni nas tym, kim jesteśmy.
Zastanówcie się, o co prosicie, bo
przy odrobinie pecha możecie to otrzymać.
Miłość może przyjść w każdym wieku... Nie trzeba tylko zamykać jej drzwi przed nosem...
-Więc kimże w końcu jesteś?
-Jam częścią tej siły, która wiecznie
Zła pragnąc, wiecznie czyni Dobro.