Najpierw ruszę. Reszta już sama się ułoży.
Najpierw ruszę. Reszta już sama się ułoży.
Dziś musi być czwartek. Nigdy nie mogłem się połapać, o co chodzi w czwartki.
Samotny wśród ludzi.
Wróciłem do domu. Nie wiedziałem, co zrobić z tęsknotą za kimś, kogo się nie pamięta, ani co zrobić z przytuleniem, na które się czeka całe życie.
Przez rok cierpiałem na jakąś chorobę mózgową, a zdawało mi się, że jestem zakochany.
Jest kobietą wyzwoloną, to znaczy bardzo pijaną i silnie umalowaną.
- Strach - ciągnie - jest potężniejszy niż ból.
Miłość to znaczy dawać, nie oczekując niczego w zamian.
Ja nie mogę już wytrzymać w tej rzeczywistości. Powiedziałem o tym w Toruniu, podczas wernisażu wystawy Thymos. Żeby nawet dawali mi największe pieniądze, zaszczyty, posady, to ja w kwestii smoleńskiej pozostaję anachronicznym starożytnym Grekiem. Są to po prostu ludzie niedojrzali, którym wydaje się, że jeżeli będą pluć na nasz tradycyjny patriotyzm, to będzie u nas lepiej. Lecz Putin ich nauczy, co jest grane, gdy potłucze im kolejny raz porcelanę.
Każdy musi pójść za własnym przeznaczeniem.
I nigdy nie będę kochał tego świata, gdzie dzieci są torturowane.