
Posmutniałam. Żal mi było tego pana. Co z tego, że ...
Posmutniałam. Żal mi było tego pana. Co z tego, że był pijany? Był nieszczęśliwy. Bardzo.
Gdyby każdy z tych słoików był wielkim diamentem, Sam i tak wolałby nutellę.
Lepiej jest patrzeć w niebo, niż w nim żyć.
Zanim piękno zniknie z tego świata, będzie jeszcze przez chwilę istnieć jako pomyłka.
Czy we dwoje jest się trochę mniej samotnym, czy też podwójnie samotnym?
Prawdziwe oblicze ludzi poznajemy w trudnych chwilach.
Nocą, myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania się ze smyczy.
Strach w znacznym stopniu
rodzi się z tego, co sami sobie wmówimy.
Chodź, połóż się obok, zresztą, po co się kochać, chcę cię rozebrać do naga, patrzeć na twoje piersi i biodra, jak skóra napina się na kostkach, jak bieleje ci i czerwienieje na zmianę splot słoneczny. Zresztą, chodź się kochać.
Łatwiej jest zburzyć niż zbudować.
Wiele od Ciebie żądano. A jednak jesteś silniejsza, niż myślisz.