Politycy wreszcie, jak to politycy, nie znali się na niczym.
Politycy wreszcie, jak to politycy, nie znali się na niczym.
Gmach wznoszony na kłamstwie nie oprze się wichurze.
Czasem potrzeba siły, żeby rzucić wszystko w cholerę.
Nie za dużo samotności, nie za dużo towarzystwa. Złoty środek, oto prawdziwa mądrość
Zemsta to suka, a tak sie składało, że ja również.
A żyć możesz tylko dzięki temu, za co mógłbyś umrzeć.
To jego jedyna wada. Włazi mi do serca. Sprawia, że płaczę.
To był jeden z tych snów, które przenikają do przestrzeni między sekundami i dowodzą, ze sen rządzi się własną fizyką, czas kurczy się albo puchnie, całe życia przemijają w mgnieniu oka, miasta płoną w proch między jednym a drugim trzepotem powiek.
Słuchaj mnie uważnie, panie Garron, bo właśnie mówię ci, że cię kocham.
Chcę drinka. Chcę pięćdziesiąt drinków. Chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej niszczycielskiego najbardziej trującego alkoholu na Ziemi.Chcę pięćdziesiąt butelek. Chce cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. Chcę kopę metamfy w proszku, pięćset kwasów, worek grzybków, tubę kleju większą od ciężarówki, basen benzyn tak duży, żeby się w nim utopić.Chcę czegoś wszystkiego czegokolwiek jakkolwiek ile tylko się da by zapomnieć.
W mrocznych czasach światło przyjaźni jaśnieje najmocniej.