Miłość trwa wiecznie, tylko ludzie się zmieniają
Miłość trwa wiecznie, tylko ludzie się zmieniają
Wyglądasz znajomo. Groziłem ci już kiedyś?
Czy ja wariuję? Czy tak to się zaczyna? Czy jestem jak ten ręcznik papierowy, który po zmoczeniu rozlatuje się, rozpada? Cienka błonka normalności.
Wierzysz, że niektóre rzeczy są nam po prostu pisane? Że choćbyś nie wiem, co robiła, co sobie mówiła, coś, co ma się wydarzyć, i tak się wydarzy? Niektórych rzeczy chyba nie można powstrzymać.
Od wódki rozum krótki, ale pomysły przednie.
Jesteś najlepszym potworem spod łóżka, jakiego można sobie wymarzyć.
Tylko głupiec sam się poniża, gdy na świecie pełno jest ludzi gotowych uczynić to za niego.
Śmierć wydaje się upragnionym wyzwoleniem od tych ziemskich rozkoszy, których dane mi było poznać.
Na bieżni wiodącej do szczęścia brak linii mety.
Szkoda czasu na jakiekolwiek próby zmieniania świata, wystarczy uważać, by świat nie zmienił ciebie.
Nadal tam jest. Ze zniszczonym kwiatem w dłoni. Daleko za nami. Mała gasnąca gwiazda, która wypadła z naszej konstelacji.