Nigdy nie rozumiemy miłości innych.
Nigdy nie rozumiemy miłości innych.
Przeze mnie droga w miasto utrapienia...
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.
Ludzka podłość - mawiał - jest
lontem czekającym tylko na
odpowiednią iskrę.
Miłość prowadzi do szaleństwa, tak samo jak brak miłości.
Żeby zauważyć swoje osamotnienie, trzeba mieć na to czas.
Najważniejsze to zminimalizować
krzywdy, które wyrządza się innym.
Nie siedź i nie czekaj. Wyjdź, poczuj życie, dotknij słońca i zanurz się w morzu.
Jest tylko cienka czerwona linia między rozsądkiem a szaleństwem.
(...) nigdy rzeczywistość nie dorówna marzeniom.
Czas to kartoteka z nieskończenie wieloma fiszkami.