Przyjdź i przypomnij mi, że jeszcze żyję.
Przyjdź i przypomnij mi, że jeszcze żyję.
Trzeba żyć własnym życiem, a nie cudzym.
Czy można utracić coś, czego się nigdy nie miało?
Zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje jeszcze rozpusta.
Czasem smutku nie da się opisać - powiedziała Jessica. - Czasem ból trwa bez końca.
Idę wypełnić na nowo swą pustkę, wydłużyć noce i zapełniać je coraz bardziej snami.
Będziesz miał czas na odpoczynek po śmierci.
Jak można przechodzić koło drzewa
i nie być szczęśliwym, że się je widzi? Rozmawiać z człowiekiem i nie być szczęśliwym, że się go kocha?
Pamiętaj, że to, co wpuszczasz do głowy, pozostaje w niej na zawsze.
W końcu przedstawienie bez publiczności nie jest nic warte.
Nasze drogi mogą się przecinać, ale nigdy nie spotkamy się naprawdę...