Rozłączyć- to jak podzielić łąkę na pół.
Rozłączyć- to jak podzielić łąkę na pół.
Zaczynam pojmować, że jedno życie to zdecydowanie za mało.
Czasami trzeba najmocniej trzymać się właśnie tego, czego nie można dotknąć.
Gdybym się nie urodziła, tobym nie musiała umrzeć. Widocznie wszystko, co się zdarza, po prostu ma się zdarzyć.
Człowiek szuka wolności dopiero wtedy, kiedy czuje się zniewolony.
Miłość jest niszcząca.
Samotność…
Odnoszę wrażenie, że to milczenie z samym sobą.
Mówienie do nikogo, patrzenie na nic, brak wszystkiego i niczego. Po prostu jest się w pustce i z tej pustki nie wyprowadzą mnie żadne drzwi, nawet otwarte…
Wszak w życiu chodzi przecież o to, żeby mieć potomstwo i żeby było mądrzejsze od nas, bo tylko wtedy jest ewolucja i postęp.
Często nienawiść sama sobie zadaje rany.
Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?
Robiłam to już. Wiele razy. Zamykałam oczy i odchodziłam.