
Im bardziej nasza miłość nas rani tym bardziej ją kochamy
Im bardziej nasza miłość nas rani tym bardziej ją kochamy
Pod latarnią najciemniej.
Na wojnie nie ma nagrody za drugie miejsce.
Łóżko służy miłości tylko przez pierwsze dni;
potem miłość musi być zasilana z innych źródeł.
Być może dlatego tak cenimy ciszę i spokój: za ich przelotność. Bo są przelotne. Jak życie.
Bóg wyznaczył na świecie dla każdego z nas szlak, którym musimy podążać.
Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie.
Czujemy coś do wszystkich ludzi. Miłość przeplataną nienawiścią. Nienawiść przeplataną miłością. Zawsze pojedyncza jednostka odciska piętno na naszej duszy, zostawia po sobie ślad. Prędzej czy później pomyślimy o takich osobach. Przypomnimy sobie ich udział w naszym życiu, i to ile do niego wnieśli, lub z niego zabrali. I albo uświadomimy sobie własną głupotę, albo nadal będziemy błądzić po swych umysłach, szukając odpowiedzi na jeszcze niezadane pytania.
Wytrwała pilność największe trudności pokona.
Umieranie nie przeraża tych, którzy za życia są na wpół martwi.
Kto ma rozum, nie potrzebuje szczęścia.