
Za mundurem panny sznurem.
Za mundurem panny sznurem.
Nie mów nigdy pochopnie: "Ty mnie nie kochasz", zanim sam wszystkiego nie dałeś.
Lepiej złożyć przysięgę uczciwemu głupcowi niż kłamliwemu mędrcowi.
Idziesz albo umierasz, taki jest morał tej opowiastki.
Kto kocha, nie niszczy ani ukochanej osoby, ani siebie.
Nie potrafię odróżnić moich marzeń od koszmarów.
Wystarczy człowiekowi dać dość czasu, a do wszystkiego przywyknie.
Boska miłość zawsze wychodziła i zawsze wychodzić będzie naprzeciw każdej ludzkiej potrzebie.
Czy można utracić coś, czego się nigdy nie miało?
Nie atakuj ofiary, póki nie upewnisz się, czy to ofiara.
Tak to już jest, ludzie likwidują to co budzi w nich strach.