
Ojciec za pieprz życia uważał miłość w wielorakiej postaci.
Ojciec za pieprz życia uważał miłość w wielorakiej postaci.
Im usilniej bronisz kłamstwa, w tym większą wpadasz złość.
Uśmiech to skrzywienie, które wszystko prostuje.
Pełen nadziei idziesz zrywać w zimie kwiaty dla swej królowej.
W Afganistanie jest dużo dzieci, ale dzieciństwo to rzadkość.
Pośród wielu jej wad jedna okazała się nie do przeskoczenia: ona ciągle coś czuła, analizowała, co czuje, dlaczego tak czuje, co oznaczają jej uczucia, dlaczego analizuje, co zanalizowała, że czuje, i czy na pewno to czuła, co zanalizowała? Zygmunt Freud przy niej nie wymyśliłby psychoanalizy, tylko odleciałby w opium albo faszyzm, obydwa antydepresanty były chyba ówcześnie legalne.
Jeśli z czymś nie możesz walczyć musisz to polubić.
Miłość jest ślepa i dlatego obmacuje.
Umierający starzec jest jak płonąca biblioteka.
Co zatem powinienem zrobić z moimi ustami? Z moją nocą? Z moim dniem?
Trzymaj się z daleka od ludzi, którzy chcą ograniczyć twoje ambicje. Mali ludzie zawsze to robią, ale wielcy, zawsze dają ci poczuć, że tez potrafisz być wielki.