Zaakceptuj to, że w pewne dni jesteś insektem, a w ...
Zaakceptuj to, że w pewne dni jesteś insektem, a w inne szybą samochodu.
Mamże ci ja lustro plastikowe, pójdę i trzasnę nim bydlę po głowie.
W jakiś dziwny sposób cierpienie dodaje smaku i intensywności, wzmaga pragnienie.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Miał ochotę wyjść ze swego życia tak,
jak się wychodzi z domu na ulicę.
Duma zamyka ludziom oczy na prawdę o nich samych.
Sprawiedliwy człowiek nie może uchylać się od swoich obowiązków.
Nie ma nic złego w tym, by oczekiwać najlepszego, o ile jesteś przygotowany na najgorsze.
Serce milczy, a instynkt podpowiada mi, że powinnam się zwinąć na łóżku w kłębek i rozpłakać.
Zawsze miałeś odwagę mówić to, co czujesz. Potrafiłeś spytać się palącej papierosa kobiety: Czy pani chce umrzeć? Dlaczego pani pali? Miałeś wtedy ze trzy latka. Co się stało z Twoją mądrością życiową? Odpowiem Ci. Zamieniła się w cwaniactwo. To tyle.
Zatruwamy i niszczymy wszystko, co kochamy.