
Pewnego dnia podejdzie do skraju urwiska i się nie zatrzyma.
Pewnego dnia podejdzie do skraju urwiska i się nie zatrzyma.
Bo kiedy ktoś idzie za głosem serca,
to dochodzi dokąd chce. Osiąga to co chce.
Pod warunkiem, że spróbuje.
Jutro przyjdzie prędzej niż myślisz.
Opłakuję coś, czego nigdy nie miałam. Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Dyscyplinę budują konsekwentnie realizowane małe akty odwagi.
By zobaczyć Twój uśmiech
w drugą stronę kręcę światem.
- Jest w nim zakochana.
- Nie, nie jest.
- Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.
Większość szuka w miłości wieczystej ojczyzny. Inni, ale bardzo nieliczni, wiecznego podróżowania. Ci ostatni są melancholikami, którzy muszą obawiać się zetknięcia z Matką-Ziemią. Szukają kogoś,
kto uchroni ich od smętku macierzy.
Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień.
Nie bój się. Nie pozwól, by to zauważyli.
Gdzie nie brak chęci, tam sposób zawsze się znajdzie.