To własne wspomnienia, nie duchy, nawiedzają ludzi.
To własne wspomnienia, nie duchy, nawiedzają ludzi.
Drogi prowadzą zawsze do ludzi.
Smutek jest czasem naszym ostatnim szczęściem.
(...) to, co przydarza się jednemu człowiekowi,
spotyka większość z nas. Życie ludzi nie różni
się aż tak bardzo - chociaż jesteśmy skłonni
wierzyć w swoją niepowtarzalność.
Wyobraź sobie tragedię człowieka, który przez całe życie patrzył w gwiazdy, a potem trafił do lasu, w którym w ogóle nie ma gwiazd. A w dodatku całkiem oślepł. Nie potrafisz tego zrozumieć.
Mężczyźni kochają ciało, kochają kobiecość.
Reszta to tylko opakowanie.
Zemsta to wynik równania,w którym z dwóch minusów powstaje plus.
"– Czy opuścił Cię kiedyś ktoś, kogo kochałaś?
– Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie.
– I co wtedy zrobiłaś?
– Wszystko. Wszystko, ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa.
– Długo?
– Tydzień.
– To niedługo.
– Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie. I wtedy to mija.
Powoli zaczyna się żyć na nowo."
Nawet anielska cierpliwość ma swoje granice.
Często najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić – nieraz na zawsze.
Czyż mógłby zaistnieć większy cud aniżeli ten, co zdarza nam się w chwili, kiedy patrzymy sobie nawzajem w oczy?