
Chodź, bólu, nasyć się mną. Zatop kły w moim ciele. ...
Chodź, bólu, nasyć się mną. Zatop kły w moim ciele. Rozszarp mnie.
Woda nadal przybiera. Błogosławieństwo pustyni, przekleństwo oceanu.
Bo nie zawsze się żyje, jak by człowiek chciał,
tylko jak się musi. Człowiek życia sobie nie
wybiera, życie samo wybiera człowieka wedle
swojej woli, kto mu do czego potrzebny
To nie może być miłość. Miłość jest pozbawiona egoizmu.
Tylko ktoś całkowicie pozbawiony zasad mógł znajdować upodobanie w bólu.
Jeśli spotka cię coś dobrego, zatrzymaj się. Ciesz się tym. Rozkoszuj.
Nie zrobią mi krzywdy, bo nie grozi mi to, co wam. Nie został już nikt, kogo bym kochała.
Czuję się mniej więcej tak,
jak ktoś, kto bujał w obłokach i nagle spadł.
Są takie miejsca, do których nie należy zapuszczać się myślami, ale one i tak tam podążają.
Umieram z miłości... tak bardzo ją kochałem!... I nadal kocham, bo z tego umieram. Gdybyś wiedział jaka ona była piękna, kiedy pozwoliła mi się żywa pocałować! Po raz pierwszy wtedy pocałowałem kobietę... żywą, tak, żywą, a piękną jak umarła!
Wtedy pozwoliła m odejść. Teraz każdego dnia musi robić to wciąż od nowa, bez końca.