Nie umiem żyć normalnie, choćbym nie wiem jak się starał.
Nie umiem żyć normalnie, choćbym nie wiem jak się starał.
Adamek zaprosił mnie do tańca, więc nie mogłem odmówić.
W tym pokoju ciągle sama. W tym pokoju tylko ja. Chciałabym by był ktoś tu. Niestety jestem jak zwykle tylko ja.
Miło jest mieć takie miejsce, do którego można uciec, gdy się nie chce być tam, gdzie się trafiło.
Czasami spotykasz na swojej drodze osobę, której nie należy wkurwiać. To ja.
[...] lepiej powiedzieć za mało niż za dużo.
Nic nie jeste takie jakim sie wydaje.To tylko wielkie złudzenie tak samo sztuczne jak film,które kręcą
"Zakochałam się w magii słów, w tym, w jaki sposób mnie dotykał
i co mówił, kiedy mnie dotykał. Pociągnął mnie za sobą jak wiatr pociąga nasionka dmuchawca.
Ja – bez woli… on jak żywioł."
Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech od ukochanej Istoty. Przy tej tragiczności blednie wielka inna tragiczność, tragiczność cielesnego kalectwa, tragiczność duchowego kalectwa... wielka tragiczność blednie przy tragiczności żebrania o miłość.
Źle się w marcu urodzić, bo trudno takiemu dogodzić.
Trzeba pocałować wiele żab, nim trafi się na księcia.