
Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z ...
Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni,
niż leżąc w łóżku, z naszymi tajemnicami
i wewnętrznym głosem, którym żegnamy
lub przeklinamy mijający dzień.
Ten, kto nie zna języków, jest kaleką.
Ale co to znaczy: kochał? Czyż kocha się tego, komu się siebie wzbrania, czy też tego, komu się siebie oddaje?
A czym jest treść duszy, jeśli nie wszechświatem, jeno bez wymiarów?
Sto wiorst nie droga, sto rubli nie pieniądz, sto gram nie wódka.
Już samo dążenie do wielkiego celu jest przejawem wielkiego męstwa.
Jak spodziewać się rozmowy od serca z kimś, kto serca nie ma?
To, czemu stawiasz opór, nie ustępuje.
Kiedy odpuszczasz, wtedy to, co usiłowałaś
od siebie odsunąć, nagle prze w twoją stronę.
Teraz wiem, że gdybyśmy po prostu odrabiali lekcje, kładli się spać przed dwunastą i wstawali na poranne zajęcia — gdybyśmy żyli jak normalni ludzie — uniknęlibyśmy z powodzeniem wielu niedorzeczności. Bylibyśmy zbyt zajęci pogonią za celowym życiem, by uczestniczyć w drugorzędnych melodramatach. Ale nie należeliśmy do normalnych ludzi. Byliśmy zdesperowani
i stuknięci, wszyscy, co do jednego.
Człowiek zupełnie nie wie, kiedy tonie, która kropla wody wyznacza mu koniec.
Całe życie chciałem dotrzeć do miejsca, z którego nie chciałbym wracać.