
Wtem dotarło do mnie, że film wcale się nie urwał. ...
Wtem dotarło do mnie, że film wcale się nie urwał. Jego akcja toczyła się dalej.
Nie mam ochoty analizować uczuć, które do niego żywię. Przeraża mnie to, co mogłabym odkryć.
Kiedyś może znajdziesz coś, dlaczego warto żyć przez całą wieczność.
-Może wyjdziesz z pokoju?
-Będę musiała się wtedy spotkać z ludźmi.
-I tego się tak boisz?
-Nie! Boję się, że znowu mnie zranią.
Między lubieniem i kochaniem
jest zasadnicza różnica.
Jakby kiedyś jego anioł stróż zdecydował raz na zawsze: będziesz miał lepiej od innych.
Przyjaciel to człowiek, do którego dzwonię po wielu miesiącach milczenia, a nie pyta: dlaczego się nie odzywałaś, tylko mówi: cieszę się, że właśnie dziś słyszę Twój głos.
Każdy boi się ludzi, którzy mogą nas zranić.
To jasne! Muzyka nie może
się tak po prostu skończyć!
Nas. Magiczne połączenie, krótki, sugestywny zaimek przypieczętowujący umowę.
[...] nie rozmawia z nikim. Nie zależy mu na towarzystwie. Zwycięzca jest sam.