
Oto paradoks straty: jak coś, czego już nie ma, tak ...
Oto paradoks straty: jak coś, czego już nie ma, tak bardzo może nam ciążyć?
Życie jest do bani, a potem się umiera.
Myślę więc jestem - to powiedzenie intelektualisty, który nie docenia bólu zębów.
Pan Lew by raz chory i leżał w łóżeczku,
Więc przyszedł pan doktor:
- Jak się masz, koteczku?
- Niedobrze, lecz teraz na obiad jest pora - rzekł Lew rozżalony i pożarł doktora.
Okazje są jak wschody słońca. Jeśli czeka się zbyt długo, można je przegapić.
Każdy czyn ma swoje konsekwencje.
...ta nieszczęśliwa miłość tłumiła nieco uczucia, które kipiały w jej duszy.
Poszukiwali krętej drogi, która omijałaby prostą prawdę. Prawdę o tym, że przyszłość jest nieznana, że nie istnieje przeznaczenie ani żadna żylasta dłoń, wyciągająca się ku naszemu życiu; że jest tylko to, co się zdarzyło, oraz my, przyglądający się temu.
Nic nie wywołuje między ludźmi
tyle kwasów, co zasady.
Wciąż oszczędzając i oszczędzając na wszystkim, także i pragnienia tracimy.
Życie jest snem, a śmierć przebudzeniem.