
Wszechświat nie spiskuje po to, by zaprowadzić człowieka w jakieś ...
Wszechświat nie spiskuje po to, by zaprowadzić człowieka w jakieś konkretne miejsce.
Oto coś innego, w co wierzę: jeśli udajesz się do bardzo mrocznego miejsca (...) to powinieneś zabrać ze sobą mocną latarkę i oświetlać nią wszystko. Jeśli zaś nie chcesz widzieć, to, na litość boską, po co w ogóle zapuszczasz się w ciemność?
Czuję się już tylko nawozem pod roślinę, jak często przekwita na grobie zwiędłej miłości.
Czy to nie jest wielka rzecz - znaczyć dla kogoś wszystko?
Trzeba żywić nadzieję, jak długo się da. Ale trzeba też umieć ją porzucić.
Od dziecka i wariata człowiek zawsze dowie się prawdy.
Nietypowość nie zawsze świadczy o braku umiejętności do przystosowania się. Każdy potrafi się przystosować, nawet ci, którzy uważają się za buntowników, uznają pewne reguły i standardy.
Strzeż się tego, czego pragniesz. Bo możesz to dostać.
Mogę zadać panu oczywiste pytanie?(...) Skoro Bóg istnieje i są na to niepodważalne dowody, dlaczego dopuścił do Holocaustu? Gdzie wtedy był?(...) Moja odpowiedź brzmi tak: Bóg tam był, Catherine, był i płakał.
Wybacz, ale nie jestem gotowa umrzeć w tej sekundzie.
Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni.