A ja się nie odzywam słowem. Jestem spokojna z natury. ...
A ja się nie odzywam słowem. Jestem spokojna z natury. Kiedy byłam dziewczynką, traktowano to jako przejaw szacunku; kiedy byłam młodą kobietą, uznawano za dyskrecję. Później uważano, że posiadłam mądrość, która przychodzi z wiekiem. Dzisiaj traktuje się milczenie jak dziwactwo, a większość ludzi mojej rasy zapomniała, jak wiele
można dać do zrozumienia przez wstrzemięźliwość w mowie.
Przemija postać, przemija urok, lecz piękno kobiety z cnotą trwa na wieki. To jeden z największych sekretów, które znałem.