
Byłem królikiem doświadczalnym. Czy królik odpowiada za eksperyment?

Byłem królikiem doświadczalnym. Czy królik odpowiada za eksperyment?

Ale ze mną męczyli się wszyscy inni ludzie, z wyjątkiem tych, co się nie męczyli.

Lepszy jeden rozumny czytelnik
z prawdziwą literaturą w ręce, niż dziesiątki tysięcy jamochłonów z papierem toaletowym w garści.

Dzień za dniem powoli mija. Coraz
dłuższa życia szyja. Wszystko wokół się
pierdoli, my w niewoli, my w niewoli.

Robota mnie podwyższa, a kiedy jestem podwyższony, lepiej robię.

Tyle mam ci do powiedzenia. Gdybym się nie wstydził i gdyby był na to czas.

Bo może kiedyś, w kolejnym kręgu nieskończoności, jeszcze będę kochał.

Moje życie albo cudze. Najpewniej
jakieś wymyślone. Ulepione z
lektur, niespełnień, starych filmów, niedokończonych rojeń, zasłyszanych legend, niewyśnionych snów. Moje życie. Kotlet z białka i kosmicznego pyłu.

Tyle mam ci do powiedzenia. Gdybym się nie wstydził i gdyby był na to czas.

Jestem poszukiwaczem prawdy, spaceruję tam i
z powrotem i poszukuję prawdziwej prawdy.

Zmęczony sobą i swym czasem.
Zmęczony ograniczeniem, niemocą, niepojmowaniem.