Nie wolno tracić nadziei, to ...
Nie wolno tracić nadziei, to całkiem jakby ktoś wziął i umarł na dwadzieścia lat przed własną śmiercią.
Życie powinno być jednym wielkim tantrycznym parkiem rozrywki.
Każdy musi troszczyć się o innych i korzystać z czyjejś pomocy.
Wichry są w mojej garści; ode mnie zależy pęd nawałnic.
Każdy chce być zrozumiany oprócz artystów, poetów i narkomanów.
Technicznie żyjemy w epoce atomowej,uczuciowo ciągle w epoce kamiennej.
Dwukrotnie: o raz za dużo.
Ale ja nie jestem już tym dawnym mną –
czuję, że się zmieniłem.
(...) pali się do tego jak świeca pod prysznicem.
Prowadzę ciężką, nierówną walkę i jestem sama.
Jestem jak matka natura, nie znoszę pustki.