Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.
Kiedyś traktowałem
ludzi dobrze. Teraz -
z wzajemnością.
Ludzkie oczy z miast gwarnych i lepianek polnychPłyną ku rzęsom jasnej gwiazdy uroczyście;Wiatr, skrzydła rozpostarłszy, po stawach okolnychŚlizga się, z boku na bok chyląc powłóczyście.
Ten, kto wybrałby zamiast kontaktów z innymi samotność, skazałby się na zacofanie.
"Czy kiedykolwiek się zastanawiałaś, ile tak naprawdę osób było dla Ciebie ważnych? Mam na myśli ludzi, którzy coś zmienili w Twoim życiu. Zwykle jest ich bardzo mało.
Czasem więcej dobrego może zrobić jeden serdeczny uśmiech, dobre, życzliwe słowo, aniżeli bogaty dar pochmurnego dawcy.
Przecież, westchnęła, nie ma nic do stracenia prócz życia.
Niektórzy ludzie są starymi duszami od samego początku – ich spojrzenie jest zawsze skierowane w głąb. Inni walczą, krzyczą i płaczą, stawiają opór, z pewnością pragmatyk prawdopodobnie raczej poetą, są zawsze z nami, tu i teraz, na zewnątrz, płoną i opadają jak gwiazdy strzelające.
Od samego mieszania herbata nie staje się słodsza.
To właśnie interpretacja niszczy związek. Niewłaściwa interpretacja.
Ktoś, kto szybko umie przyznać się do własnego błędu, zamyka usta innym.
Nic nie jest ani dobre, ani złe, wszystko jest umowne.