Mleko się psuje, kwiaty przekwitają, ludzie umierają, życie trwa.
Mleko się psuje, kwiaty przekwitają, ludzie umierają, życie trwa.
Bo śnię, a w snach widzę gwiazdy.
Muzułmanie z reguły nie lubią psów, dla nich są to zwierzęta równie nieczyste jak świnie.
W naszym życiu nic nie jest na stałe. Na tym polega jego urok. Życie to chaos. Ale głęboko wierzę, że ludzie, którzy się obok nas pojawiają dzielą się na dwie kategorie. Czasami znajdujemy osobę, która będzie z nami na lata, a czasami zjawia się obok nas ktoś na chwilę. Na sezon. Jak kolekcja wiosna/lato, jesień/zima. Ktoś, kto jest z nami z określonego powodu. Ktoś, kto nas czegoś nauczy. O sobie albo o świecie. I siebie również. Ktoś, kto da nam dużo przyjemności. Obudzi w nas uczucia, które – wydawałoby się – dawno w nas przygasły. Ktoś, kto nas zmieni. A później po prostu odejdzie.
Człowiek narodził się, by zdradzać swój los.
Vulnerant omnes, ultima necatwszystkie ranią, ostatnia zabija.
Dzisiaj jest już inaczej. Dzisiaj ludzi za których, kiedyś poszłabyś w ogień, mijasz obojętnie na ulicy.
Wszystko jest walką, ale wierzę w przeznaczenie.
To zadziwiające, jak mocno trzymamy się
fragmentów przeszłości, czekając na przyszłość.
Jak będziesz siedział zbyt długo w tej dziurze, dziura zamieni się w grób.
Nie lubię takich, którzy mają dwie postacie:
jedną swoją, drugą na zapas.